Depresja jako choroba cywilizacyjna


 Wśród psychicznych schorzeń, na jakie najczęściej zapada ludzkość pierwsze miejsce należy niewątpliwie do depresji. Może na nią cierpieć nawet 10% ogółu populacji światowej (oczywiście w ciągu całego życia, niekoniecznie jednocześnie). Ta powszechność czyni z depresji chorobę cywilizacyjną. Jednocześnie uwarunkowania, które mogą jej sprzyjać, a więc częsty stres, traumatyczne wydarzenia, nałogi – są niejednokrotnie związane ze współczesnym stylem życia. Co ciekawe – częściej na chorobę zapadają kobiety. Wynika to zarówno z czynników hormonalnych (nasilających się szczególnie w okresie przekwitania), jak i środowiskowych oraz emocjonalnych. Ryzyko depresji u kobiet wzrasta wraz ze skłonnością do pracoholizmu, który również staje się coraz bardziej powszechny. Wśród pań może pojawić się także depresja poporodowa – na ogół na 3 – 4 miesiące po urodzeniu dziecka. Tutaj czynnikiem „zapalnym” jest nadmiar obowiązków oraz fizyczne i psychiczne wyczerpanie.

Czym właściwie jest depresja i jak wpływa na funkcjonowanie w społeczeństwie?

Depresja mylnie bywa określana jedynie jako obniżenie nastroju czy głęboki smutek odczuwane przez dłuższy czas. Oczywiście, to pewne dystynktywne cechy tej choroby, lecz obok nich można wyróżnić i inne. Osoba dotknięta depresją może być również całkowicie obojętna, pozbawiona zdolności do przeżywania emocji (szczególnie pozytywnych), a z drugiej strony – nadmiernie wrażliwa. Traci zainteresowanie nie tylko wykonywaniem obowiązków, lecz i wszystkim, co kiedyś było dla niej ważne. U chorych pojawiają się również innego rodzaju zaburzenia – jak problemy z pamięcią, zbyt wczesne budzenie się, utrata apetytu i spadek masy ciała, zaburzenia seksualne (brak popędu czy satysfakcji z życia erotycznego) oraz lęk (na ogół umiarkowanie intensywny – uogólniony).Depresja generuje brak energii do działania – zarówno psychicznej, jak i fizycznej. Dlatego też chorzy na depresję – szczególnie typu ciężkiego i przewlekłego – często wycofują się z życia społecznego i nie są w stanie podejmować aktywności zawodowej. Z tego względu można powiedzieć, iż depresja stanowi poważny problem społeczny. Zwłaszcza, że niektóre jej przypadki kończą się samobójstwem lub przynajmniej próbami takich działąń.

Skąd biorą się stany depresyjne?

Geneza depresji może być bardzo różnorodna. Często spotykany jest tzw. typ reaktywny – gdzie objawy choroby są wywoływane przez życie w przewlekłym stresie, trudne sytuacje w życiu zawodowym czy osobistym. Współczesny etos człowieka pracy o wielu umiejętnościach i zainteresowaniach zdecydowanie nie ułatwia zadania. Radzenie sobie z codziennością nie dla każdego jest oczywiste. Depresja może być również wynikiem innych chorób, które znacząco pogarszają jakość życia (jak Alzheimer, niedoczynność tarczycy, udar mózgu, niedokrwienna choroba serca), jak i zażywanych środków farmakologicznych (głównie hormonalnych) bądź nadużywania substancji psychoaktywnych. Depresja może przybierać formę psychotyczną, gdzie charakterystyczne są towarzyszące jej urojenia – taki rodzaj choroby szczególnie silnie upośledza jednostkę jako część społeczności.

Depresję można (i trzeba) leczyć.

To, że ktoś ma depresję nigdy nie powinno się wiązać z wykluczeniem społecznym. Stygmat choroby psychicznej wciąż jest jednak aktualny i stosowany, nawet w krajach rozwiniętych. Dlatego też niezwykle istotne jest zapewnienie chorym kompleksowej terapii, zarówno psychologicznej, farmakologicznej jak i wsparcia wśród członków rodziny, przyjaciół czy znajomych. Depresja nie jest chorobą, którą można pokonać w samotności.